> ...
Get Adobe Flash player

 

 

AddThis Social Bookmark Button

Niestety, ale nie udało się nam ustalić jakie były i są dalsze losy żydówki Anny Markowskiej z d. Rosenberg. Uciekła z Polski czy też zmieniła nazwisko i „robi" za moralny autorytet.                 LB


sprawa-za-wyszydzanie-Polakow


 

akt-oskarzenia-markowska


 

PROKURATURA POWIATOWA

Dla Dzielnicy Warszawa-Śródmieście

Nr 1 Ds. 28/68

Warszawa, dnia 24 kwietnia 1968 r.

AKT OSKARŻENIA

przeciwko:

ANNIE MARKOWSKIEJ osk. z art. 31§1 dekr. z dn. 13 VI 1946 r. /Dz.U. Nr 30, poz. 192/

Oskarżam:

Annę Markowską z d. Rosenberg, c. Jakuba i Salomei z d. Kurc, ur. 14 XII 1908 r. w Łodzi, zam. w Warszawie, pochodzenia i przynależności społecznej inteligenckiej, obywatelstwa polskiego, o wykształceniu wyższym, mężatkę, matkę jednego dziecka dorosłego, z zawodu biologa, zatrudniona ostatnio w Szpitalu Chirurgii Urazowej Dziecięcej w Warszawie, jako kierownika laboratorium analitycznego, bez majątku, nie karaną, pozostającą na wolności

/postanowieniem z dn. 29 III 68 r. - pozostającą pod dozorem Milicji Obywatelskiej/

o to, że:

w dniu 11 marca 1968 r. w Warszawie publicznie lżyła Naród Polski

tj. o czyn z art. 31§1 dekr. z dn. 13 VI 1946 r. /Dz.U. Nr 30, poz. 192/

Na zasadzie art. 15 i 20§1 kpk sprawa podlega rozpoznaniu przez Sąd Powiatowy dla m.st. Warszawy, Wydział VI Karny

UZASADNIENIE

Anna Markowska zatrudniona była w Szpitalu Chirurgii Urazowej Dziecięcej w Warszawie, jako kierownik laboratorium analitycznego, w którym jako laborantki pracowały Sabina Piotrowska i Zofia Zaleska oraz czasowo oddelegowana salowa z innego oddziału Maria Chlebna.

W dniu 11 marca 1968 r. pod koniec dnia pracy w laboratorium Zofia Zaleska myjąc ręce śpiewała piosenkę z repertuaru Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze” pt. ,”Świniareczek”. W przyległym pokoju, do którego drzwi były szeroko otwarte, Sabina Piotrowska pracowała pod mikroskopem, obok niej siedziała przy stole Anna Markowska, podczas gdy salowa Chlebna w tym samym pokoju myła probówki. Kiedy Zaleska rozpoczęła refren piosenki „a ja cię kocham jak swoje świnie” - Markowska ze swojego miejsca głośno akcentując wypowiedź poprawiła ją „jak polskie świnie”. Laborantki i salowa nie zareagowały wobec Markowskiej na jej wypowiedź demonstrując obrażoną godność milczeniem.

Następnego dnia Markowska sama wszczęła rozmowę na ten temat pytając o co laborantkom chodzi i jakie mają do niej pretensje, przy czym starała się wmówić im, że powiedziała tak, bo taki jest tekst piosenki, a wobec sprzeciwu laborantek dodała, że teraz jest moda na „plucie i kopanie”.

Piotrowska i Zaleska w głębokim oburzeniu poniżonej godności narodowej zawiadomiły o zajściu. Podstawową Organizację Partyjną PZPR przy Szpitalu, a w toku rozpatrywanej na jej forum sprawy incydentu z dnia 11 marca b.r. złożyły oświadczenia kategorycznie potwierdzające fakt wypowiedzenia przez Markowską cytowanej wyżej wypowiedzi. Sekretarz POP PZPR przy Szpitalu Janina Machyła zeznała, że na zebraniu POP Markowska przyznała się do wypowiedzi „jak polskie świnie”, a na pytanie dlaczego to powiedziała dodała, że „nic się przecież nikomu nie stało”. Z wypowiedzi tego świadka jak i z pozostałych wynikało, że Markowska już we wcześniejszym okresie wypowiadała się o Polakach jak o złodziejach i pijakach, o braku ich zdolności do studiów wyższych, o przydatności tylko do fizycznych robót i rzemiosła.

Podejrzana - po każdym z wielu wyjazdów do krajów zachodnio-europejskich - jak zeznali świadkowie - krytycznie wyrażała się o obecnej rzeczywistości w Polsce, wychwalając z zachwytem stosunki społeczne państw kapitalistycznych.

W następstwie zebranych materiałów Markowska została wydalona z szeregów partii. Wobec Marii Chlebnej stosowała formę pogróżek, pretensji z powodu podpisania przez nią oświadczenia, uciekała się nawet do interwencji o zwolnienie Chlebnej ze Szpitala, nie podając żadnych zasadniczych uwag co do jej pracy.

Przesłuchana w charakterze podejrzanej Anna Markowska nie przyznała się do zarzucanego jej czynu i wyjaśniła, że powiedziała jedynie „jak polskie świnie” utrzymując przy tym, że wszyscy, którzy słyszeli jej wypowiedź mogli poszczególnych wyrazów dobrze nie zrozumieć, bądź niedosłyszeć.

W świetle zebranych w sprawie dowodów z zeznań osób wskazanych wyżej oraz pielęgniarki Teresy Rudzińskiej, której następnego dnia Zaleska i Piotrowska w stanie silnego oburzenia zrelacjonowały przebieg zajścia i wypowiedź Markowskiej - wyjaśnieniom podejrzanej nie dano wiary.

PROKURATOR

/-/ Barbara Wyszomirska

Wykaz osób podlegających wezwaniu na rozprawę:

Oskarżona:

Anna Markowska - Warszawa

Świadkowie:

1. Zofia Zaleska - Warszawa

2. Sabina Piotrowska - Warszawa

3. Maria Chlebna - Warszawa

4. Janina Małycha - Warszawa

Wykaz innych dowodów do odczytania:

1. Doniesienie - notatka służbowa Prokuratora Powiatowego dla Dzielnicy Warszawa-Śródmieście

2. Opinia Służbowa

3. Wywiad MO

4. Dane o karalności

PROKURATOR

/-/ Barbara Wyszomirska

oncontextmenu="return false"> ... ...